Jordskott czyli skandynawska mitologia w służbie kryminału

Fika

Śledzę sobie fajne blogi, których tematem przewodnim jest Szwecja, ale dotąd nie udało mi się znaleźć choć kilku słów na temat szwedzkiego serialu Jordskott, a za nami już przecież drugi sezon (pierwszy miał premierę w 2015, drugi w październiku 2017). O ile na pierwszą odsłonę serialu trafiłam trochę przypadkowo, o tyle na drugą czekałam, tym bardziej, że miejscem, w którym rozgrywa się akcja Jordskott 2 jest Sztokholm.


Pierwszy sezon serialu dzieje się w miasteczku Silverhöjd, do którego wraca Eva Thörnblad, główna bohaterka grana przez Moę Gammel. Eva jest osobą znana w miasteczku z dwóch powodów, po pierwsze jest córką Johana Thörnblada miejscowego przedsiębiorcy, który zbudował imperium biznesowe w oparciu o drewno pochodzące z miejscowych lasów odziedziczonych po przodkach, po drugie – z powodu tragedii, która ją dotknęła siedem lat wcześniej, gdy w tajemniczych okolicznościach niedaleko jeziora w lesie zaginęła jej córka Josefine. Nie muszę oczywiście dodawać, że w Silverhöjd dzieją się rzeczy tajemnicze – ojciec Evy popełnia samobójstwo(?), znikają dzieci, a wokół szumi prastary szwedzki las, który zdaje się żyć własnym życiem…

Drugi sezon przenosi widza do skutego lodem, zimowego Sztokholmu. Tu Eva próbuje dojść do siebie po wydarzeniach z Silverhöjd i przeżywa żałobę związaną z utratą córki. Oczywiście poza tym normalnie (sic!) pracuje w sztokholmskiej policji i prowadzi sprawę tajemniczego mężczyzny, która okazuje się być powiązana z jej własną, trudną historią z dzieciństwa oraz osobą jej najbliższą – od wielu lat przebywającą w ośrodku i leczoną psychiatrycznie matką. Nie brakuje tu także wątków i postaci łączących oba sezony. Okazuje się, że niezależnie czy mamy do czynienia z małym, otoczonym lasami miasteczkiem, czy liczącą około miliona mieszkańców stolicą siły i zjawiska nadprzyrodzone są tam obecne i mają wpływ na rzeczywistość.

Wydawałoby się, że główną bohaterką Jordskott jest Eva, a wątkiem głównym skomplikowana historia jej i jej rodziny. Jednak moim zdaniem główną bohaterką Jordskott jest przyroda oraz byty z nią związane (mitologiczne postaci obdarzone nadnaturalnymi mocami). Jordskott nie jest ani kryminałem, ani klasycznym fantasy, nie jest też stricte thrillerem, choć zawiera elementy wszystkich tych gatunków. Jest mroczny, pełny dramatycznych wątków i zaskakujących wyjaśnień.

Czekam na trzeci sezon i wczytuję się w skandynawską mitologię, żeby lepiej rozumieć z czym mam do czynienia. Jeśli chcecie też poczytajcie. Ciekawe zestawienie znajdziecie tutaj, po angielsku.

Zdjęcie pochodzi ze strony www.imdb.com.

More by Gabriela Glajcar